Czasem kolorowy, a czasem szarobury Świat Przyjaźni.
Od kilku dni odkąd pojawiłem się tu chodzi mi po główce taki temat. Nie spodziewałem się że ktokolwiek mnie odkopie, że ktokolwiek będzie miał ochotę czytać co myślę, że ktokolwiek coś napisze i zauważy. Pierwszy raz nie czuję się Panem Nikt. I pierwszy raz nie jest to jedna osoba ale kilka. Nie chcę aby ktokolwiek z Was i kiedykolwiek pomyślał sobie że jest Kimś zamiast Kogoś, albo że zastępuje swoją osobą Kogoś. Każdy z Was wnosi coś do mojego życia i serca, dla każdego z Was w moim pluszowym sercu znajdzie się miejsce. Przyjaźń istnieje ale nigdy nikt nie będzie zamiennikiem kogoś. Każdy z Was jest inny, i każdy z Was znaczy dla mnie dużo. Nie chcę aby ktokolwiek kiedykolwiek pomyślał że Ktoś jest mniej a Ktoś więcej ważny. Cieszę się że jesteście, mam nadzieję że tak już będzie zawsze.
Chciałbym być Kimś… Kimś takim na którego się czeka, Kimś takim którego się wypatruje, Kimś takim za którym się tęskni… Kimś takim któremu się ufa. Kimś kogo można nazwać nie tylko znajomym, ale i Przyjacielem. Chciałbym być właśnie tym ulubionym miśkiem spośród tysiąca innych miśków. Chciałbym być potrzebny. Chciałbym przestać bać się ciszy, zapomnienia, zniknięcia i mojego i Wszystkich na których mi zależy… Chciałbym już zapomnieć o panu Nikt…Chciałbym jak najszybciej zamienić ten Świat Wirtualny w Świat Realny…
Wątpliwości i refleksje… Tylko czy to wszystko jest możliwe…? Czy wszystko może się spełnić…? A może to tylko marzenia i zawsze pozostaną marzeniami…? A może spełnia się właśnie teraz tylko tak trudno w to uwierzyć że to właśnie już… albo dopiero teraz… A ja Wam życzę spełnienia Wszystkich Marzeń, i tych Malutkich i tych Wielkich…
Zastanawiam się jak szybko można zaufać drugiej osobie…? Czy istnieje Przyjaźń ? Czy są jakieś granice od kiedy jeszcze nie powinno się ufać, a kiedy już można. Czy to długotrwały proces czy wystarczy chwila aby ufać… Zanim się zaufa chyba musi upłynąć długi okres czasu… może tak jest łatwiej, i może tak mniej boli jeśli ta druga osoba zawiedzie. Wiem że nie ma żadnej granicy, tego nie da się jakoś wyznaczyć, i wiem że są osoby które najważniejsze dla siebie tajemnice powiedzą dopiero przy grobowej desce. Ale wiem tez że są osoby takie jak ja, które pomimo swojego doświadczenia, ilości lat przeżytych na tym świecie ufają szybko i bez granic.
Minął kolejny miesiąc od powstania tego bloga. I mało i dużo zarazem. Sporo się pozmieniało przez te dwa miesiące. Kilka osób pojawiło się na chwile, przeczytało blog zostawiło ślady i poznikało. Może jeszcze wrócą…? Ale zyskałem kilka Ważnych dla mnie osób które są stale i wciąż idą wraz ze mną ku Przyjaźni… i choć to jak na razie tylko Świat Wirtualny, wiele dzielących nas kilometrów ja już dziś nadałem Im status Przyjaciół. Wiem i wierzę że wszystko jest na dobrej drodze, a upływający czas wzmocni i znajomości i Przyjaźnie. Jedno z wielu wielkich marzeń spełniło się… Wiem że kiedyś spełni się następne… Świat Wirtualny zamieni się w Świat Realny. Mam nadzieje że jeszcze w te wakacje…
Zobacz również: